Kawa³y o: Prawnicy
Kilku chirurgów spotka³o siê na przerwie obiadowej. Rozmawiaj± o tym, kogo najbardziej lubi± operowaæ.
- Ja to bardzo lubiê operowaæ ksiêgowych. Wszystko w ¶rodku jest ponumerowane.
- Jeszcze ³atwiejsi w obs³udze s± bibliotekarze. Wszystko maj± u³o¿one w porz±dku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubiê informatyków. Wszystkie narz±dy oznaczone s± odpowiednimi kolorami.
- A ja uwa¿am, ¿e naj³atwiejsi do zoperowania s± prawnicy. Nie maj± serca, nie maj± krêgos³upa, nie maj± jaj, a g³owê i dupê mo¿na bez problemów zamieniæ miejscami.
- Ja to bardzo lubiê operowaæ ksiêgowych. Wszystko w ¶rodku jest ponumerowane.
- Jeszcze ³atwiejsi w obs³udze s± bibliotekarze. Wszystko maj± u³o¿one w porz±dku alfabetycznym - twierdzi drugi chirurg.
- Ja to lubiê informatyków. Wszystkie narz±dy oznaczone s± odpowiednimi kolorami.
- A ja uwa¿am, ¿e naj³atwiejsi do zoperowania s± prawnicy. Nie maj± serca, nie maj± krêgos³upa, nie maj± jaj, a g³owê i dupê mo¿na bez problemów zamieniæ miejscami.
Do adwokata przychodzi biedna wdowa prosz±c o poradê prawn±. Po skoñczonej wizycie adwokat za¿±da³ 100 z³. Ta dr¿±cymi rêkami wyjê³a banknot z portfela i poda³a radcy. Ten jednak po wyj¶ciu kobiety zauwa¿y³, ¿e ta pomyli³a siê daj±c mu dwa sklejone banknoty stuz³otowe przez przypadek.
I wtedy stan±³ przed dylematem moralnym... Podzieliæ siê ze wspólnikiem?
I wtedy stan±³ przed dylematem moralnym... Podzieliæ siê ze wspólnikiem?
Prawo jest jak p³ot - ¿mija zawsze siê prze¶li¼nie, tygrys zawsze przeskoczy, a byd³o przynajmniej siê nie roz³azi, gdzie nie powinno.
Mê¿czyzna wchodzi wieczorem do lokalu. Spostrzega siedz±c± przy barze atrakcyjna kobietê. Podchodzi i zagaja:
- Co porabiasz, ¶licznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszêdzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymaæ kogo siê da. Od kiedy skoñczy³am nauki, nie robiê nic innego. Na to on:
- No proszê, co¶ podobnego! Bo ja te¿ jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?
- Co porabiasz, ¶licznotko?
Ona patrzy mu w oczy i odpowiada:
- Co porabiam? Dymam, kogo popadnie. Wszystkich jak leci. Starannie, na wylot i wszêdzie. W domu, w biurze, nawet tutaj. Uwielbiam dymaæ kogo siê da. Od kiedy skoñczy³am nauki, nie robiê nic innego. Na to on:
- No proszê, co¶ podobnego! Bo ja te¿ jestem prawnikiem. A pani mecenas to w której kancelarii pracuje?
Sêdzia do oskar¿onego:
- Dlaczego ¿ona siê chce z panem rozwie¼æ ?
- Sam nie wiem, z³ociutki...
- Dlaczego ¿ona siê chce z panem rozwie¼æ ?
- Sam nie wiem, z³ociutki...
Proces s±dowy
- Jest pan oskar¿ony o to ,¿e uderzy³ pan poszkodowanego dwa razy w twarz .Oskar¿ony chce pan co¶ dodaæ
- Nie Wysoki S±dzie my¶lê ,¿e mu to wystarczy
- Jest pan oskar¿ony o to ,¿e uderzy³ pan poszkodowanego dwa razy w twarz .Oskar¿ony chce pan co¶ dodaæ
- Nie Wysoki S±dzie my¶lê ,¿e mu to wystarczy
Czemu adwokatów chowaj± cztery metry pod ziemi±?
- Bo podobno w g³êbi to oni s± dobrzy.
- Bo podobno w g³êbi to oni s± dobrzy.
Tegoroczna zima by³a tak ostra, ¿e nawet prawnicy trzymali rêce we w³asnych kieszeniach..
- Co ma wspólnego prawnik z ¿ab±?
- Obydwoje maj± wielk± g³owê, która sk³ada siê tylko z ust.
- Obydwoje maj± wielk± g³owê, która sk³ada siê tylko z ust.
- Czy ¶wiadka bardzo wyczerpa³o to przes³uchanie?
- Pan ¿artuje, panie sêdzio, po piêtnastu latach ma³¿eñstwa?!
- Pan ¿artuje, panie sêdzio, po piêtnastu latach ma³¿eñstwa?!
Adwokat wygra³ dla biznesmena bardzo trudny proces. Wysy³a mu SMSa:
- Prawda zwyciê¿y³a.
Biznesmen natychmiast odpowiedzia³:
- Proszê wnie¶æ apelacjê!
- Prawda zwyciê¿y³a.
Biznesmen natychmiast odpowiedzia³:
- Proszê wnie¶æ apelacjê!
W³amywacz skar¿y siê koledze:
- Ale mia³em pecha. Wczoraj w³ama³em siê do domu prawnika, a on mnie nakry³. Powiedzia³, ¿ebym zmyka³ i wiêcej siê nie pokazywa³.
- No to jednak mia³e¶ szczê¶cie!
- Szczê¶cie? Policzy³ sobie 300z³ za poradê!
- Ale mia³em pecha. Wczoraj w³ama³em siê do domu prawnika, a on mnie nakry³. Powiedzia³, ¿ebym zmyka³ i wiêcej siê nie pokazywa³.
- No to jednak mia³e¶ szczê¶cie!
- Szczê¶cie? Policzy³ sobie 300z³ za poradê!
Sêdzia pyta:
- Zawód oskar¿onego?
- Akrobata, Wysoki S±dzie.
- Wo¼ny, proszê pozamykaæ okna!
- Zawód oskar¿onego?
- Akrobata, Wysoki S±dzie.
- Wo¼ny, proszê pozamykaæ okna!
Przychodzi facet z aligatorem do baru i pyta:
- Macie tu prawników?
- Mamy.
- To dla mnie proszê piwo, a dla mojego aligatora adwokata.
- Macie tu prawników?
- Mamy.
- To dla mnie proszê piwo, a dla mojego aligatora adwokata.
Komisja egzaminacyjna na wy¿szej uczelni przepytuje kandydata na przysz³ego prawnika:
- co Pana sk³oni³o do tego, ¿eby zdawaæ na wydzia³ prawa ?
- ....hmmmm... no... tato........ nie wyg³upiaj siê.......
- co Pana sk³oni³o do tego, ¿eby zdawaæ na wydzia³ prawa ?
- ....hmmmm... no... tato........ nie wyg³upiaj siê.......
Dwaj kieszonkowcy rozmawiaj± w celi:
- Widzia³e¶ jaki ¶wietny zegarek mia³ mój adwokat?
- Jeszcze nie. Poka¿!
- Widzia³e¶ jaki ¶wietny zegarek mia³ mój adwokat?
- Jeszcze nie. Poka¿!
